No wiec... nietolerancja to potezna dawka emocji negatywnych zwiazanych z dana przywara, cecha czy inna pierdola... cecha jako sama w sobie jest hujowa jednak zdaje sobie sprawe ze jest we mnie niej bez umiaru. Nie toleruje niektorych osob, czesto sa to osoby nie z mojego srodowiska, ale to chyba mnie nie usprawiedliwia nie ? Niewiem sam , rasista nie jestem wiec to chyba + ale nie potrafie zniesc podworkowych rozrabiakow zwanych potocznie kibolami czy dresami ? Huj im w oko, poprostu niepotrafie pochamowac negatywnych emocji zwiazanych z ta podgrupa ludzka. A wiem z doswiadczenia ze nie wszyscy sa popieprzeni... e tam nudny temat....
Dojdzmy do sedna sprawy, nie jestem pewien czy jestem zadowolony z tego ze pisze bloga. Wczesniej uwazalem blogi za temat zupelnie nie dla mnie - "masz zmartwienia - napisz do przyjaciolki" tak mowia niektorzy, reszta - w tym i ja mowi " masz problem - zaloz bloga" albo pozdrow wujka... I co teraz ? sam pisze bloga chociaz uwazam to za niedokonca na miejscu... to nie jest tak ze uwazam to za glupie. Nigdy poprostu nie potrzebowalem sie wypisac, wyspowiadac w sumie do nikogo, bo do kogo pisze sie bloga skoro nikt niewie ze to Ty piszesz ? Spowiadanie sie w powietrze, twoje zmartwienia ulatniaja sie jak dym z kadzidla , wyplywaja w powietrze i rozmywaja sie dajac ci ulge ze juz nie trzymasz tego w sobie. Wolalbym zeby nikt z moich autentycznych znajomych nie wiedzial o tym blogu, nie jestem pewien czy tak jest ale nie mam zamiaru tu szczedzic ani siebie ani nikogo innego. Dzis zauwazylem ze potrafie byc strasznym skorwielem dla innych, moge oddawac negatywne emocje ze zdwojona sila i potrafie wykozystac bledy innych w straszny sposob. Niestety wiem tez ze jestem strasznie slaby, miernota, mizernosc chodzaca? Nie wiem czy bardziej oceniam siebie czy innych, kazdy kogo widze jest w ciagu kilku sekund przypisywany do ktorejs z grup... oceniam innych nie majac do tego prawa, gowniane to jest ale co mam z tym zrobic ? mam z tego powodu czuc sie winny ? wydaje mi sie ze inni tak samo jak ja oceniaja przez gowniany wyglad, przez powiedzenie kilka krotnie w zdaniu slowa " kurwa " . "No bo kurwa to kurwa tamto zakurwiscie i wogule kurwa wykurwiscie." -> ok zaloz dres i bedzie komplet.
Wlasciwie to zupelnie nie o tym mialem pisac no ale dupa. Patrze na zdjecia swoje, znajomych, ludzi ktorych nieznam a jakos znalezli sie na fotach, i co ? i gowno nie obchodzi mnie to wszystko, i tak mam malo zdjec, nic dla mnie nie znacza. Wspomnienia ? za wiele we mnie zlosci wiecznie zeby chciec cokolwiek pamietac. Malo ludzi zna mnie tak naprawde zeby wiedziec co czuje naprawde a co po mnie widac. Spokojna twarz zwykle nie usmiechnieta, wyraz taki jak bym chcial kogos zabic [ tak mi wiecznie mowia ], kaptor , piwo w reku i caly swiat w dupie. Standard . No bo co innego ? Bog Honor Ojczyzna, ok Bog ma wartosc swoja ktora respektuje ale reszta ? < tu gromki smiech > to jakies zarty ? Podobno znajomi i rodzina tez sa wazni... nie czuje tego, moze dla tego ze zadko bywam szczery, zadko bywam soba i zadko wierze ze ktokolwiek moze byc tak prosty jakim jest, zawsze widze cos wiecej, zawsze szukam czegos wiecej... " on kurwa nie moze tak poprostu tak myslec, musi miec powod!" Kazdy czlowiek jest madry ? Gowno prawda nie kazdy i zobaczyc to mozna dopiero po dluzszej znajomosci, wtedy kiedy konczy sie wiedza a zaczyna inteligencja, wtedy kiedy konczysz kolejne piwo przy rozmowie i dowiadujesz sie ze jestes tak naprawde pusty i niema w tobie milosci, poszanowania innego czlowieka, czy szacunku do czyjejsc wiary... [ i nikt niewie o co chodzi panu piszacemu text - i niewiem czy mi na tym zalezy ] .
Wniosek ? Chcialbym byc 1. Pusty 2.Glupi 3. Nieczuly bo to by bylo dopiero proste zycie, latwiejsze zycie i przezycie go, i chyba nie byloby nic do stracenia juz tak naprawde. Wogole to moja proznosci mnie rozpierdala, no i glupota ktora rozrywa mnie na spole ze zloscia na samego siebie i caly swiat do okola.... a teraz dziwne bo znow sie uspokoilem mimo to ze tak naprawde nie napisalem nic madrego i nie zrobilem nic dobrego... omg sila bloga mnie zadziwia. I tak naprawde o co tu chodzi ???? jak ktos to rozgryzie dajcie mi znac prosze.